Lokaty z dzienną kapitalizacją odsetek a polisolokaty
Lokaty z dzienną kapitalizacją odsetek i polisolokaty mają w zasadzie jedną podstawową wspólną cechę i sporo mniejszych różnic. Pierwsze na rynku polskich usług bankowych pojawiły się polisolokaty, natomiast lokaty jednodniowe, bo tak są w skrócie nazywane, pojawiły się znacznie później.
Główną cechą, która łączy te dwa produkty oszczędnościowe jest podatek Belki, a właściwie jego brak. Zarówno polisolokaty jak i lokaty jednodniowe były odpowiedzią banków na wprowadzenie przez ówczesnego Ministra Finansów Marka Belkę opodatkowania zysków z oszczędności. Polisolokaty są sprzedawane jako ubezpieczenia, których podatek ten nie dotyczy. Natomiast lokaty jednodniowe wykorzystują system codziennego naliczania odsetek od środków zgromadzonych na lokacie. Maksymalna suma, którą klient może wpłacić w momencie założenia depozytu jest ustalona przez bank, a odsetki od niej naliczane są zawsze mniejsze, lub równe 2,49 złotego. Przepisy prawne nakazują zaokrąglanie podstawy opodatkowania do pełnych złotówek. W tym wypadku po zaokrągleniu wyniesie ona 2 złote, a podatek 0,38 złotych. Suma podatku również zostaje zaokrąglona do pełnych złotych, czyli w tym przypadku do 0 złotych.
Główna różnica pomiędzy polisolokatą, a lokatą z codziennym naliczaniem odsetek to poziom zabezpieczeń. W przypadku tych pierwszych gwarancje obejmują 50% sumy ubezpieczenia do maksymalnej wysokości 30 tys, euro, w przypadku tych drugich jest to 100% wartości depozytu do wysokości 100 tys. euro. Kolejną istotną różnicą jest poziom oprocentowania tych depozytów. Ranking lokat bankowych dotyczący wysokości oprocentowania wyraźnie pokazuje, że polisolokaty plasują się obecnie daleko w tyle.
Tagi: lokaty bankowe, lokaty jednodniowe, lokaty z dzienną kapitalizacją, podatek belki, polisolokaty

Rynek polisolokat powinien znacząco odżyć po zmianach w prawie, które zakończą możliwość oferowania lokat z dzienną kapitalizacją.